Kardiologia | jr | 5 listopada 2017, 17:56

Podpisano deklarację ws. Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca

Niewydolnością serca zagrożonych jest według specjalistów 12 mln Polaków. Główne czynniki ryzyka niewydolności serca to: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i choroba niedokrwienna serca.
fot. pixabay

To pierwszy taki dokument w Europie, a Polska to pierwszy kraj, który chce wdrożyć zintegrowany system opieki nad chorymi na niewydolność serca. Dokument podpisali prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, konsultanci krajowi w dziedzinach: geriatrii, kardiologii i chorób wewnętrznych oraz prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Podczas Szczytu, który w tym roku po raz pierwszy zorganizowano w naszym kraju, spotkało się ponad 40 liderów - przewodniczących narodowych asocjacji niewydolności serca z Europy, ale także z krajów współpracujących: m.in. z Argentyny, Armenii, Azerbejdżanu, Egiptu, Indii, Izraela, Kazachstanu, Kirgistanu, Libanu, Maroko, Tunezji, Turcji i Uzbekistanu.
"Niewydolność serca jest epidemią XXI wieku – napisali przedstawiciele polskiego środowiska medycznego w deklaracji podpisanej w sobotę w Krakowie i wezwali w niej do jak najszybszej realizacji Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca,który poprzez integrację i usprawnienie opieki szpitalnej i ambulatoryjnej na różnych poziomach referencyjności ma doprowadzić do zmniejszenia zachorowalności oraz poprawy diagnostyki i leczenia chorych na niewydolność serca.

"Bez wsparcia lekarzy internistów, lekarzy rodzinnych i geriatrów ten program się nie uda. Spotkaliśmy się kilkakrotnie z panią premier i ministrem zdrowia, żeby powiedzieć o tym, że jego wprowadzenie jest konieczne" - podkreślił prof. Piotr Ponikowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Dodał, że trzy filary tego programu to: budowa świadomości, czym jest niewydolność serca i jakie są czynniki ryzyka jej rozwoju, zapobieganie chorobie, a wreszcie leczenie – wdrożenie programu "Kompleksowej Opieki nad chorymi na Niewydolność Serca".

Liczba osób z niewydolnością serca sięga w Polsce 1 mln i co roku stwierdza się ok. 220 tys. nowych przypadków. Cierpią nie tylko starsi, ale coraz młodsi. Liczba hospitalizacji sięga 180 tys. rocznie, a ok. 60 tys. chorych umiera.Główne czynniki ryzyka niewydolności serca to: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i choroba niedokrwienna serca. Niewydolnością serca zagrożonych jest według specjalistów 12 mln Polaków.

Senator PiS Marek Pęk odczytał list premier Baty Szydło, w którym przypomniała ona, że w Polsce realizowany jest program Polkard mający na celu profilaktykę i leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego. W ramach programu mają być wykorzystywane m.in. nowoczesne rozwiązania telemedyczme. Premier dodała, że rząd "dąży do zwiększenia liczby personelu medycznego w Polsce, w szczególności lekarzy specjalistów" i przygotował projekt, który zakłada wzrost nakładów na opiekę medyczną do 6 proc. PKB w 2025 r.
"Na pewno bez zwiększenia nakładów nie rozwiniemy wszystkich tych inicjatyw, o których mowa również w podpisanej dziś deklaracji. Ale trzeba pamiętać, że jest to problem szerszy: profilaktyki, stylu życia, świadomości i edukacji prozdrowotnej. W tej sferze jest wiele do zrobienia. Ogromnym wyzwaniem i zadaniem dla polityków jest słuchanie specjalistów" - podkreślił senator Pęk.

Konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak powiedział, że w Polsce 94 proc. wydatków na pacjentów z niewydolnością serca jest związana z ich hospitalizacją, tymczasem w innych krajach Europy jest to przesunięte w kierunku leczenia ambulatoryjnego.

"Musimy robić wszystko, aby zmienić strukturę opieki nad pacjentem z niewydolnością serca, aby była ona lepsza w lecznictwie ambulatoryjnym. Do tego potrzeba nie tylko świadomość, profilaktyka, współdziałanie lekarzy różnych specjalności, ale też wsparcie rządu, Senatu i Sejmu, bo musimy zmienić system opieki. Musi być współpraca między poszczególnymi jednostkami: szpitalem, specjalistą i lekarzem rodzinnym" - mówił prof. Kaźmierczak.

Dodał, że od tego roku realizowany jest "Program Koordynowanej Opieki nad Chorym po Zawale Serca", a program prewencji i leczenia niewydolności serca jest z nim ściśle skorelowany.

Źródło: PAP







Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem