Fakty | jr | 31 października 2017, 12:21

Olsztyn ma swoje Centrum Symulacji Medycznych

W warunkach odpowiadających prawdziwym, studenci uczą się tu postępowania z pacjentami, doskonalą praktyczne umiejętności radzenie sobie w różnych medycznych sytuacjach.
fot. uwm.edu.pl

Centrum Symulacji Medycznych to najnowsza inwestycja Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Dzięki niej studenci wydziałów Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu mogą ćwiczyć na symulatorach sytuacje, z którymi będą mieć później do czynienia w praktyce zawodowej.

- W warunkach odpowiadających prawdziwym, studenci uczą się tu postępowania z pacjentami, doskonalą praktyczne umiejętności radzenie sobie w różnych medycznych sytuacjach. Chodzi o to, aby nasz absolwent, rozpoczynając pracę zawodową potrafił szybko i sprawnie zająć się pacjentem - wyjaśnia dr hab. n. med. Agnieszka Bossowska, prof. UWM, z Katedry Fizjologii Człowieka, kierownik projektu „Program rozwojowy Wydziału Nauk Medycznych UWM w Olsztynie”, z którego budowa i wyposażenie centrum jest dofinansowane.

Dwa budynki

Centrum składa się z 2 połączonych ze sobą obiektów: zmodernizowanego XIX-wiecznego i zupełnie nowego, wybudowanego od podstaw.
W tym starszym od 2014 r. działa Zakład Dydaktyki i Symulacji Medycznej. Jest w nim sala symulacji wysokiej wierności dla pielęgniarstwa oraz sale symulacji niskiej wierności do ćwiczeń: umiejętności pielęgniarskich, położniczych, podstaw resuscytacji, resuscytacji zaawansowanych, laboratoryjnego nauczania umiejętności klinicznych, chirurgicznych, ćwiczeń z pacjentami symulowanymi, pracownia umiejętności technicznych oraz 2 sale do egzaminów praktycznych z przedmiotów klinicznych.

W nowym, przeszklonym, 3-kondygnacyjnym budynku, który jednocześnie nawiązuje architektonicznie do XIX-wiecznego sąsiada są sale symulacji wysokiej wierności: szpitalnego oddziału ratunkowego, intensywnej terapii, bloku operacyjnego, porodowa. Dodatkowo na korytarzu będzie stać ambulans przeznaczony do ćwiczeń ratowniczych. Na 2 piętrze ulokowano aulę wykładową.

Sale symulacji wysokiej wierności są wyposażone tak samo, jak prawdziwe szpitalne. Zamiast żywego człowieka studenci mają w nich do czynienia z zaawansowanymi technicznie symulatorami (fantomami). Taki symulator zachowuje się jak człowiek: płacze, sinieje, oddycha, leci mu krew z ran, zmienia się jego temperatura, może dostać alergii na leki lub powikłań w wyniku zastosowania niewłaściwej kombinacji leków. Na sali operacyjnej studenci mogą ćwiczyć np. postępowanie w przypadku zatoru powietrznego, krwotoków, różnych rodzajów znieczulenia, przypadki zaburzeń rytmu serca, wstrząsu anafilaktycznego, wstrząsu kardiogennego, neurogennego, septycznego, urazy czaszkowo-mózgowe.

Sale symulacji niskiej wierności wyposażone są w symulatory, trenażery i inne sprzęty do ćwiczeń podstawowych zabiegów. Studenci zapoznają się z różnymi reakcjami i sposobami radzenia sobie w sytuacjach typowych i trudnych. Uodpornią się również na stres i presję czasu obecne w pracy lekarza i pielęgniarki.

Minister otworzył centrum

Otwarcie centrum było uroczyste i niezwykłe. Uroczyste, bo wziął w nim m.in. udział Konstanty Radziwiłł - minister zdrowia oraz Stanisław Karczewski – marszałek Senatu RP, obaj lekarze.
- Nie byłem zwolennikiem otwierania kształcenia medycznego na UWM – przyznał marszałek Karczewski.-Teraz po 10 latach widzę jednak, że jej utworzenie to była dobra decyzja. Olsztyńska medycyna ma dobre wyniki, a kształcenie lekarzy odbywa się na wysokim poziomie – podkreślił marszałek Senatu.

Bardzo pochlebnie o olsztyńskiej medycynie wypowiadał się także minister zdrowia.
– Olsztyn jest przez wielu uważany za miejsce, w którym można się medycyny dobrze nauczyć. Kandydaci na studentów wiedzą, że tu trzeba będzie mocno powalczyć o to, aby utrzymać się na studiach. Po tej wizycie widzę, że studenci mają się tutaj gdzie uczyć. 10 lat temu na uniwersytecie w Tel Awiwie widziałem podobne centrum symulacji i marzyłem, że może kiedyś coś takiego zobaczę w Polsce. Teraz to wszystko mamy m.in. w Olsztynie - zauważył Konstanty Radziwiłł.

Minister podkreśli, że Polska potrzebuje lekarzy. Społeczeństwo wymusza, aby ich szkolenie odbywało się na najwyższym poziomie. Ministerstwo wspierając budowę m.in. centrów symulacji, zwiększając liczbę studentów medycyny i dopilnowując ich kształcenia te oczekiwania stara się zaspokoić.

- Będziemy się starać być wzorem dla całej Polski. Ale będziemy się też starać, aby za 3 lata wybudować kolejne nowe skrzydło naszego szpitala uniwersyteckiego – obiecał prof. Ryszard Górecki, rektor UWM nawiązując do deklaracji ministra.

Prof. Wojciech Maksymowicz, prorektor UWM ds. Collegium Medicum podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania centrum.

Otwarcie centrum symulacji było też niezwykle, bo oprócz tradycyjnego przecięcia wstęgi składały się na nie 2 pokazy dla licznie zgromadzonych gości.  Pierwszy to pokaz postępowania z pacjentem z objawami duszności na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Pacjentem był manekin, który sapał i rzęził i któremu nawet unosiła się w oddechu klatka piersiowa. Obsługę SOR stanowili absolwenci UWM. O tym, co robią z pacjentem opowiadał dr Rakesh Jalali, prodziekan Wydziału Lekarskiego.

Terapia na pokaz

Uczestnicy uroczystości na olbrzymich ekranach w sali seminaryjnej obserwowali postępowanie z pacjentem w sali intensywnej terapii, które jej personel prowadził piętro niżej. I t tym przypadku dr Jalali objaśniał, co się w danym momencie dzieje. Poza tym goście mieli okazję zwiedzić centrum.
W sali intensywnej terapii pokaz dla gości przeprowadziły m.in. lek Lidia Glinka - kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz lek. Anastazja Karakina.

- Prowadzimy zajęcia w tej pracowni ze studentami od początku roku akademickiego. Są podzieleni na zespoły złożone z przyszłych lekarzy i pielęgniarek, bo w takim składzie będą kiedyś pracować. Na każde zajęcia przygotowujemy oddzielny scenariusz, który zawiera określoną sytuację medyczną. Zadaniem studentów jest właściwie zając się fantomem. Jest to w zasadzie komputerowe urządzenie, którym steruje technik siedzący za weneckim lustrem i uruchamiający funkcje w zależności od sytuacji. W ten sposób steruje zachowaniem fantomu – wyjaśniają lekarki sposób szkolenia studentów.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem