Neurologia | MG | 30 października 2017, 11:06

Opieka po udarze wciąż niewystarczająca

Dla większość chorych po udarze najtrudniejszy do zaakceptowania był fakt utraty sprawności fizycznej.
fot. pixabay

Jedna czwarta chorych po udarze mózgu to osoby poniżej 40 roku życia, aż 70 proc. pacjentów przynajmniej częściowo straciło sprawność fizyczną, a prawie połowa źle ocenia dostęp do rehabilitacji – możemy przeczytać w najnowszym raporcie Fundacji Udaru Mózgu, publikowanym z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu.

Raport „Udar mózgu. Sytuacja chorych w Polsce” jest wynikiem badania, jakie od listopada 2016 r. do października br. przeprowadzono na 400 ankietowanych. 68 proc. badanych stanowiły osoby po udarze, pozostałą grupę opiekunowie chorych. Autorzy raportu przyglądają się w nim m.in. innowacyjnym metodom leczenia, opiece poszpitalnej, stosunkowi personelu medycznego wobec pacjentów oraz efektywności polskich oddziałów udarowych i rehabilitacyjnych.

- Naszym celem było uzyskanie informacji na temat problemów, z jakimi zmagają się osoby po udarze oraz ich opiekunowie. Dzięki badaniu udało nam się zebrać dane, które być może w przyszłości pomogą poprawić sytuację osób po udarze w Polsce – mówi Adam Siger, wiceprezes Fundacji Udaru Mózgu.

WIEK NIE MA ZNACZENIA

Szacuje się, że co osiem minut ktoś w Polsce doznaje udaru mózgu. Jest to obecnie trzecia w kolejności, zaraz po chorobach serca i nowotworach, przyczyna śmierci, a pierwsza w kolejności najczęstsza przyczyna niepełnosprawności Polaków. Co istotne udar może się przytrafić każdemu, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Z przeprowadzonego przez Fundację Udaru Mózgu badania wynika, że 24 proc. ankietowanych po udarze stanowiła grupa osób poniżej 40 roku życia.

- Należy zmienić powszechną opinię, że udar mózgu to choroba ludzi starszych. Chociaż ryzyko wystąpienia udaru wzrasta razem z wiekiem, coraz głośniej mówi się o tym, że na oddziały udarowe trafiają ludzie młodzi, na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że zdrowi. Dodatkowo liczba chorych z roku na rok wciąż wzrasta, a już teraz udarem mózgu zagrożonych jest ponad 5 mln Polaków – podkreśla Adam Siger.

Co wpływa na ryzyko wystąpienia udaru? Eksperci łączą go z wieloma czynnikami, najczęściej wymieniają jednak podwyższony poziom cholesterolu, cukrzycę, otyłość czy choroby sercowo-naczyniowe, jak migotanie przedsionków lub nadciśnienie tętnicze. Poza nie zawsze zależnymi od nas schorzeniami udar mózgu może być spowodowany także nadużywaniem alkoholu, paleniem papierosów lub brakiem aktywności fizycznej.
Jak podkreśla Adam Siger z Fundacji Udaru Mózgu, za ryzyko wystąpienia udaru w dużej mierze odpowiadają czynniki, na które mamy wpływ, dlatego tak ważna jest profilaktyka. Jednocześnie im więcej wiemy na temat symptomów udaru, tym szybsza jest nasza reakcja w razie jego wystąpienia, co zwiększa nasze szanse na zachowanie sprawności. - Niestety w Polsce świadomość na temat zagrożeń, jakie niesie za sobą udar mózgu, wciąż jest zbyt niska – dodaje Adam Siger.

JAKOŚĆ ŻYCIA PO UDARZE W POLSCE

Z raportu Fundacji wynika, że zaledwie 27 proc. uczestników badania z czasem mogło podjąć pracę zarobkową, 56 proc. ze względu na zbyt duży uszczerbek na zdrowiu było zmuszonych do pozostania na rencie lub emeryturze.
Według 53 proc. respondentów po udarze najtrudniejszy do zaakceptowania był fakt utraty sprawności fizycznej. U 70 proc. badanych pacjentów rozwinęła się także spastyczność poudarowa kończyn. Terminem tym określa się nadmierne i często bolesne napięcie mięśni, które może dotyczyć zarówno górnych, jak i dolnych kończyn (u 44 proc. ankietowanych spastyczność dotyczyła więcej niż jednej kończyny). Blisko połowa uczestników badania nie wiedziała, że spastyczność może być bezpłatnie leczona w ramach programu lekowego z użyciem toksyny botulinowej, informację o takiej możliwości leczenia usłyszało od swojego lekarza zaledwie 24 proc. badanych.

Według ankietowanych poprawy wymaga także inna strefa opieki zdrowotnej - blisko połowa respondentów dostęp do wczesnej rehabilitacji w Polsce oceniła źle lub bardzo źle. Dotyczy to także terapii neurologopedycznych (zaburzenia komunikacji zgłosiło 71 proc. ankietowanych) - po opuszczeniu oddziału udarowego aż 65 proc. respondentów miała problemy z dostępnością do terapii neurologopedycznych finansowanych przez państwo, a 51 proc. pacjentów korzystało z prywatnych terapii opłacanych z własnych pieniędzy.




Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem