Ginekologia | Monika Wysocka | 16 października 2017, 9:43

Histerektomia minimalnie inwazyjna

Na podstawie dotychczasowych doświadczeń można już z całą stanowczością stwierdzić, że histerektomia przezpochwowa jest związana z lepszymi wynikami oraz mniejszą ilością powikłań niż histerektomia laparoskopowa lub przezbrzuszna (TAH). W Polsce to jednak wciąż niezbyt popularna metoda.
fot. archiwum

Doświadczenia europejskie wskazują, że przezpochwowe usunięcie macicy jest najbezpieczniejszą i najmniej urazową metodą histerektomii wykonywaną ze wskazań nienowotworowych. Tymczasem w Polsce zabiegi tą metodą wciąż wykonuje się zbyt rzadko.

Co roku ok. 55 tys. Polek przechodzi zabieg usunięcia macicy. Histerektomię czyli usunięcie macicy wykonuje się ze wskazań onkologicznych i nieonkologicznych takich jak mięśniaki macicy, śródmaciczna endometrioza, niereagujące na leczenie farmakologiczne krwawienie z macicy.
Można ją zrobić na trzy sposoby: metodą przezbrzuszną (TAH)  laparoskopową (TLH) lub przezpochwową (TVH).

Tradycyjna, poprzez rozcięcie powłok brzusznych jest najbardziej inwazyjna i traumatyzująca dl akobiety. Wykonana laparoskopowo przez centymetrowe nacięcie w pępku i takie same dwa nacięcia po obu stronach spojenia łonowego minimalizuje uraz. Jeszcze bardziej oszczędzający jest zabieg przezpochwowy (TVH), po którym w ogóle nie ma żadnych blizn. „Na podstawie dotychczasowych doświadczeń można już z całą stanowczością stwierdzić, że histerektomia przezpochwowa jest związana z lepszymi wynikami oraz mniejszą ilością powikłań niż histerektomia laparoskopowa lub przezbrzuszna (TAH). W Polsce to jednak wciąż niezbyt popularna metoda - odsetek operacji usunięcia macicy wykonywanych drogą przezpochwową to zaledwie 5-6 proc. wszystkich zabiegów” – mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. ŚUM Rafał Stojko, kierownik Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Zakonu Bonifratrów w Katowicach.

Hiesterktomia w liczbach

Jak wynika z danych NFZ w 2009 roku na 35 025 zabiegów histerektomii, aż 22 526 ( czyli 64 proc.) przeprowadzono drogą brzuszną a jedynie 1740 (5 proc.) drogą z naturalnego dostępu czyli przez pochwę. W 2013 roku sytuacja niewiele się zmieniła: na 30 972 zabiegów, operacje drogą brzuszną stanowiły 53 proc. czyli 16 443 zabiegów, a drogą przezpochwową jedynie 4 proc. co stanowiło 1292 zabiegów. „Te dane świadczą o tym, iż liczba histerektomii wykonywanych drogą brzuszną jest przeciwieństwem tego co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)” – uważa dr Stojko.

Korzyści dla pacjentki

Korzyści z operacji przezpochwowej jest wiele: okres rekonwalescencji i powrotu do normalnej aktywności fizycznej jest znacznie krótszy niż przy metodzie tradycyjnej. Praktycznie ma dolegliwości bólowych, a tym samym pacjentka jest mniej narażona na stosowanie opioidów, nie ma widocznych blizn, znacząco mniejsza liczba epizodów gorączkowych. Do tego jeśli nic się nie dzieje, pacjentka po operacji przezpochwowej wypisywana jest do domu ze szpitala w pierwszej lub drugiej dobie po operacji. Podczas gdy po operacji brzusznej ze szpotala wychodzi w czwartej lub piątej dobie, a do pełnej aktywności życiowej wraca dopiero po czterech-sześciu tygodniach.

”Zawsze kwalifikując pacjentkę do zabiegu należy myśleć o histerektomii pochwowej. A podczas kwalifikazji szukamy tylko czy damy radę to zrobić i czy nie ma wyraźnych przeciwwskazań do drogi pochwowej. W tn sposób  70-80 proc. histerektomii wykonywanych z przyczyn nieonkologicznych jest możliwych do przeprowadzenia na drodze pochwowej i powinna być drogą pierwszego wyboru, 20-25 proc. na drodze laparoskopowej, a jedynie około 5 proc. na drodze laparotomii czyli operacji z cięcia powłok brzusznych” – uważa prof. Andrzej Malinowski z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Przeciwwskazaniami do zastosowania TVH zgodnie z wiedzą podręcznikową może być nierództwo, wąski kąt łonowy, wąska, długa pochwa, stan po laparotomii (w tym po cięciu cesarskim), brak obniżenia macicy, rozmiar macicy równy lub przekraczający wielkość 12 tyg. ciąży oraz endometrioza lub zapalenie miednicy mniejszej. Jednak w nowoczesnej medycynie jest wiele dowodów na to, że także z powyższymi czynnikami ryzyka aż 90 proc. przypadków przezpochwowego usunięcia macicy można wykonać bezpiecznie.
Metoda przezpochwowa jest także lepszym rozwiązaniem dla kobiet z nadwagą i otyłością, gdyż chroni je przed częściej zdarzającymi sie w tej grupie pacjentek powikłaniami pooperacyjnymi, takimi jak zakrzepica żył głębokich czy powikłania infekcyjne ran pooperacyjnych.

Zyskuje także szpital

To także metoda zdecydowanie tańsza niż operacje przeprowadzane przez powłoki brzuszne. „W kierowanej przeze mnie klinice pokusiliśmy się o badanie porównawcze dotyczące kosztów zabiegów histerektomii trzema wspomnianymi metodami. Przeanalizowaliśmy karty pacjentek operowanych pomiędzy styczniem 2015 roku a czerwcem 2016 roku. Przejrzeliśmy 300 pierwszych kart z tego okresu po sto dla każdej z dróg operacyjnych. Okazało się, że dla szpitala zdecydowanie najbardziej opłacalną jest metoda oparta na zabiegu drogą przezpochwową – mówi dr Stojko. - Przy metodzie przezpochwowej całkowity koszt operacji łącznie z leczeniem i pobytem w szpitalu mieścił się w kwocie 2572 zł, podczas gdy przy metodzie operacyjnej z cięcia brzusznego wynosił 3731 zł, a laparoskopowej - 3346 zł - wylicza specjalista.

Skąd więc niechęć do tej metody? „Krzywa uczenia jest bardzo krótka, to łatwiejsze nawet niż laparoskopia. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, a jedynie mentalność i przyzwyczajenie” – uważa dr Stojko.



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem