Fakty | jr | 11 września 2017, 16:10

Prezes NIL zaniepokojony kolejnym zgonem lekarza w pracy


fot. pixabay

Samorząd lekarski wyraża niepokój związany z coraz częstszymi przypadkami zgonów lekarzy w miejscu pracy i wzywa ministra zdrowia do dyskusji. Zdaniem szefa NIL Macieja Hamankiewicza niektóre z tych dramatycznych sytuacji mogą być związane z nadmiernym obciążeniem lekarza pracą, w tym m.in. przekraczaniem średniotygodniowych norm czasu pracy na podstawie klauzuli opt-out.

W świetle docierających coraz częściej informacji o śmierci lekarzy w miejscu pracy, Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz zwrócił się do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła z prośbą o rozpoczęcie rzeczowej dyskusji na temat przywracania w służbie zdrowia bezpiecznych dla organizmu ludzkiego norm czasu pracy a w szczególności dyskusji nad dalszym funkcjonowaniem w polskim systemie prawnym i kształtu klauzuli opt-out.

Samorząd lekarski jest zdania, że Państwo musi podejmować działania mające na celu ciągłe monitorowanie sytuacji pracowników oraz dążyć do poprawy środowiska pracy w celu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracowników. "Oczekiwanie samorządu lekarskiego jest takie, aby zawód lekarza przestał być zawodem szczególnie niebezpiecznym dla zdrowia osób, które go w Polsce wykonują, oczekujemy również, że lekarz wykonując swoją odpowiedzialną pracę będzie miał zagwarantowaną możliwość regularnego korzystania z odpoczynku celem regeneracji sił" - pisze prezes NIL.

Obecnie polskie prawodawstwo zezwala na podpisywanie przez lekarzy zgody na pracę z przekroczeniem średniotygodniowej maksymalnej normy czasu pracy wynoszącej 48 godzin. Zgoda ta wprawdzie jest dobrowolna, ale samorząd lekarski zwraca uwagę, że z jednej strony troska o swoich pacjentów, których nie można pozostawić bez opieki, a z drugiej strony oczekiwania pracodawców prowadzących szpitale sprawia, że na lekarzach ciąży silna presja na to, aby podpisywać zgodę na pracę w warunkach, które niewątpliwie są szkodliwe dla ich zdrowia.

„Klauzula opt-out jest wykorzystywana głownie po to, aby zapewnić należytą obsadę dyżurów lekarskich w godzinach nocnych. Nie trzeba nikogo przekonywać, że długie okresy pracy w porze nocnej mogą być szkodliwe dla zdrowia pracowników i mogą zagrażać bezpieczeństwu w miejscu pracy. Zwracamy przy tym uwagę, że – z uwagi na dyżury - w Polsce od wielu lat normy czasu pracy dla lekarzy są znacznie dłuższe niż dla pracowników zatrudnionych w innych branżach. Wieloletnie nawarstwianie się przekroczeń tygodniowych norm czasu pracy poprzez wykonywanie ciężkiej i odpowiedzialnej pracy, głównie w godzinach nocnych, negatywnie wpływa na stan zdrowia dyżurujących lekarzy” – zauważa Hamankiewicz.
Jego zdaniem dyskusję na temat zasadności dalszego obowiązywania wobec lekarzy odstępstwa od maksymalnej 48-godzinnej tygodniowej normy czasu pracy należy podjąć i przeprowadzić na szczeblu krajowym.  

„Wobec doniesień o zgonach lekarzy w miejscu pracy postawienie pytania o możliwość zmiany przepisów prawa w celu stopniowego zbliżania norm czasu pracy lekarzy do bezpiecznego dla zdrowia poziomu jest szczególnie zasadne. Zwracam się zatem do Ministra Zdrowia z apelem o podjęcie dyskusji na temat zmiany przepisów dotyczących czasu pracy lekarzy z uwzględnieniem konieczności zapewnienia naszej grupie zawodowej bezpieczniejszych dla zdrowia warunków pracy" – pisze w liście do ministra zdrowia Maciej Hamankiewicz.



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem